Według zasady Pareta 20% ubrań nosimy przez 80% czasu. Jak to się ma do naszej szafy i naszego wyglądu? W dużej mierze tak, że wydajemy niepotrzebnie pieniądze na rzeczy, które nie są nam potrzebne, a później, kiedy naprawdę jest coś wartego uwagi, nie mamy już odpowiednich środków, lub po prostu szkoda nam wydać więcej. Jakość  niestety kosztuje i tego chyba nie muszę nikomu udowadniać. Idealna szafa nie jest na szczęście utopią i może ją osiągnąć każda z nas. Można osiągnąć stan, kiedy wydatki na ubrania są inwestycją, a nie marnotrawstwem. Pierwsze zakupy mogą okazać się trochę droższe niż dotychczas, ale później będzie już z górki. Lepiej jest kupić mniej rzeczy, ale takich, które będziecie chciały nosić codziennie, niż zapełnić szafę ubraniami na „kiedyś to założę”. Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy kupujecie 2-3 akrylowe sweterki po około 100 zł każdy. Są w miarę ciepłe, koszmarnie się kulkują i po krótkim czasie wyglądają na bardzo znoszone. W ostatecznym rozrachunku nosicie je bardzo rzadko. Koleżanka kupuje 1 kaszmirowy sweter za 300 zł, jest cienki, ale przyjemnie grzeje, świetnie się układa i nosi go z dużą przyjemnością kilka razy w miesiącu. Wiecie kto w tym momencie przepłacił? Owszem są rzeczy, za które nie warto przepłacać, ale trzeba pamiętać by częściej je wymieniać. Dobrze zorganizowana szafa to ułatwienie życia, oszczędność czasu i pieniędzy. Nie jest łatwo osiągnąć ten stan, ale nagroda jest warta poświęceń.




Zacznij od przemyślenia jakie zadania, aktywności zajmują Ci najwięcej czasu. Jeśli większość swojego dnia spędzasz w biurze i potrzebujesz trochę bardziej eleganckiej garderoby, niech stanowi ona 60% Twojej szafy. Jeśli jesteś mamą, która na co dzień opiekuje się małym brzdącem – nie potrzebujesz kilkunastu koszul czy eleganckich spodni w kant. Ważne jest też, żeby otwierając szafę widzieć wszystkie rzeczy, które w niej masz (na aktualną porę roku, ale o tym później). Jak to mówią „co z oczu, to z serca” – ile razy zdarzyło Ci się na dnie szafy odkryć bluzkę, która zapomniana leżała tam od roku i już przestała być modna? Prawda jest okrutna, ale im mniej rzeczy mamy w szafie, tym częściej nosimy te, które nosić lubimy (bo zawsze są pod ręką). Dobrze zorganizowana szafa to taka, w której widzisz od razu, co gdzie jest dlatego już dzisiaj kup komplet identycznych wieszaków i pozwól ubraniom oddychać, zostawi im przestrzeń pomiędzy sobą. Osobno poukładaj swetry, t-shirty, spodnie. W drogerii typu Rossmann można kupić saszetki zapachowe, widziałam też w TK Maxx zapachowy papier do wykładania szuflad z bielizną.







Buty są nieodłączną częścią naszego stroju, zadbaj też o nie. Jeśli kupujesz drogie, skórzane buty – trzymaj je na co dzień w prawidłach i nie noś codziennie. Skóra musi mieć przynajmniej dzień przerwy na to, by odpocząć. Dzięki temu buty będą dłużej wyglądały jak nowe. Te, których nie nosisz – trzymaj w pudełkach. Można kupić takie przeźroczyste lub zatrzymać pudełko oryginalne dołączone przez producenta i na froncie nakleić zdjęcie buta (żeby wiedzieć, która to para).






Rano będzie Ci prościej wybrać ubranie na dany dzień jeśli będziesz trzymać w szafie uprane i uprasowane rzeczy. Ja jestem zwolenniczką szykowania ubrań dzień wcześniej, dzięki czemu mam czas na to, by je uprasować jeśli są pogniecione, ale z reguły i tak prasuję ubrania od razu po wyjęciu z suszarki. Pamiętajcie też o tym, by nie odkładać na później wywabiania plam, czy robienia przeróbek krawieckich. Niestety załatwiłam się tak z sukienką na Sylwestra. Wisiała w szafie kilka miesięcy i zapomniałam zupełnie, że miałam ją przerobić. W dniu imprezy okazało się, że muszę założyć coś innego. Tak więc uczcie się na moich błędach.


Ubierz się podobnie:

Kurtka – Jacqueline De Yong ♦ Sweter – Benetton ♦ Jeansy – Topshop ♦ Trapery Timberki ♦ Szalik – GAP ♦ Czapka – GAP ♦ Rękawiczki – Vero Moda ♦ Podkolanówki – s.Oliver

 

 

 

 

11 komentarzy