Nowy Rok zawsze zaczynam z czystą kartką. Dosłownie! Jak co roku pierwszego dnia stycznia siadam z notesem i spisuję swoje noworoczne postanowienia. Mam taką naturę, że stawiam sobie poprzeczkę wysoko, ale staram się, aby moje cele były realne. Czy zawsze udaje mi się je zrealizować? Oczywiście, że nie. Część postanowień powraca co roku jak bumerang. Jednak większość moich zeszłorocznych postanowień udało mi się zrealizować. Warto sobie stawiać poprzeczkę wysoko i uparcie dążyć do realizacji własnych marzeń. „Ruszyć z moim wymarzonym blogiem” to było jedno z moich najważniejszych postanowień z poprzedniego roku i udało się. Jestem w trakcie spisywania listy postanowień na obecny rok i wiem, że łatwo nie będzie, bo jest tego dużo.


1


2


3


4


5


6


Ciekawa jestem czy Wy również macie w zwyczaju tworzyć listę noworocznych postanowień? Jeśli tak to podzielcie się ze mną w komentarzach, czy z trudem przychodzi Wam ich realizacja? Może są takie, które są zmorą nas wszystkich? Ja wkrótce podzielę się z Wami swoją listą. Po naniesieniu ostatnich poprawek poleciałam się przewietrzyć. Nowy rok przywitał mnie ślicznym słońcem, dlatego pomimo mrozu nie potrafiłam sobie odmówić spaceru.


7


8


9


10


11


Bluza – Soyaconcept

Spodnie – American Eagle

Zegarek – Tissot

Naszyjnik – Jadore Janelle

19 komentarzy