Tak sobie myślę, że dawno się z Wami nie dzieliłam moją „wishlista”. Surfując po Internecie często spotykam różne rzeczy, które na taką listę trafiają. Po jakimś czasie robię przegląd tej listy i albo dopisuję coś nowego, albo skreślam coś, co stwierdzam, że jednak nie jest mi potrzebne. Jeśli chcecie wiedzieć, co aktualnie mam „na oku”, to zapraszam do dalszej części wpisu.

Jak wiecie staram się zdrowo odżywiać i trzymać diety. Staram się też nie jeść słodyczy, chociaż nie zawsze mi się to udaje. Szczególnie ciężko mi jest się oprzeć takiej pięknie wyglądającej czekoladzie. Tłumaczę sobie, że taka ręcznie robiona czekolada jest dużo zdrowsza niż produkowana na masową skalę. Poza tym kostka czekolady dziennie jest wręcz zalecana podczas diety. Trzeba tylko się pilnować, żeby na jednej kostce poprzestać.

Czytam obecnie książkę „Sekrety urody koreanek. Elementarz pielęgnacji”. Książka jest napisana zabawnym językiem i przystępnie wprowadza w koreańskie rytuały pielęgnacyjne. W związku z lekturą zamierzam się zaopatrzyć w kilka nowych produktów do pielęgnacji. Jeśli szukacie koreańskich kosmetyków, to zerknijcie na stronę Mizon. Szczególnie polecane są kosmetyki ze śluzem ślimaka. Poza tym, przy najbliższej okazji chciałabym przetestować żel do mycia twarzy Origins, krem BB (być może ten z Urban Decay) oraz naturalny olejek o zapachu wiśni. Jeśli już jesteśmy przy zapachach – z pewnością wiele z Was chciałoby kiedyś kupić sobie coś pachnącego i różowego z Victoria’s Secret. Niestety sklepy stacjonarne są w niewielu polskich miastach.

Powoli zbliża się do nas lato (chociaż po pogodzie za oknem ciężko to stwierdzić). W tym sezonie hitem będą bluzki i sukienki z dekoltem typu Carmen/hiszpanka. W poprzednim poście pokazywałam Wam top, który wpisuje się ten trend. Wpadła mi też w oko sukienka z Mango z takim dekoltem, może się na nią zdecyduję, zwłaszcza, że obecnie jest na przecenie. A skoro o sukienkach mowa. Planujecie jakieś większe imprezy w tym roku? Jeśli tak i szukacie idealnej sukienki, to zajrzyjcie na stronę polskiego producenta Limoda. Niedługo pokażę Wam post w czerwonej sukience Vely. Jest śliczna i pięknie się układa na sylwetce. Do sukienki chciałabym założyć jakieś lekkie buty na obcasie. Wpadły mi w oko sandałki z wiązaniem na kostce. Ciekawa jestem jak bym w nich wyglądała.

Od jakiegoś czasu noszę się z myślą o zakupie maszyny do szycia. Przy moim wzroście jest to bardzo opłacalny zakup, prawie każde spodnie mogłabym samodzielnie podszyć, sporo rękawów skrócić, a niektóre rzeczy poprzerabiać, aby idealnie pasowały. Kilka dni temu mama podesłała mi link z maszyną do szycia Tchibo. Długo się nie zastanawiałam. Mam zaufanie do produktów tej firmy,  cena maszyny też nie jest wygórowana, więc postanowiłam ją kupić. Czekam teraz na przesyłkę i zaczynam przygodę z szyciem. Trzymajcie za mnie kciuki jak już zacznę!


kolaz

Maszyna Tchibo ♦  Żel Origins ♦ Czerwona sukienkaKrem BB ♦ Książka ♦ Sandałki ♦ Mgiełka VS ♦ Sukienka Mango ♦ Olejek do ciała ♦ Czekolada

8 komentarzy