Dostaję od Was sporo pytań na temat mojej aktualnej pielęgnacji włosów. Z racji tego, że niedawno zmieniłam ich kolor, moja pielęgnacja uległa małej zmianie. Farbowanie bez względu na to jak dobrej farby użyjemy niszczy włosy, wysusza je. Dlatego teraz w głównej mierze moja pielęgnacja skupia się na ich odbudowie i nawilżeniu.




Włosy myję zazwyczaj co drugi dzień. Obecnie moim ulubionym jest szampon NUXE reve de miel, który jest delikatny, nie wysusza skóry głowy i można go stosować nawet codziennie. Jako że zwracam zawsze uwagę na zapach, tak było też w tym przypadku, szampon ma słodki, miodowy aromat, który czuć później na włosach. Przed każdym myciem nakładam na nie olejek np. migdałowy, awokado, makadamia. Raz na tydzień-dwa funduję moim włosom kąpiel w szamponie oczyszczającym Barwa. Warto raz na jakiś czas zmyć z włosów wszystkie produkty do stylizacji, których używamy. Delikatne szampony do codziennej pielęgnacji nie usuwają dokładnie wszystkich zanieczyszczeń, dlatego właśnie szampon oczyszczający przychodzi z pomocą. Po jego użyciu włosy są tak czyste, że aż skrzypią, dlatego trzeba nałożyć na nie maskę. W przeciwnym razie możecie mieć problem z ich rozczesaniem.




Odżywkę lub maskę używam każdorazowo podczas mycia głowy. Są to głównie maski oparte na olejach, maski nawilżające. Moje ostatnie odkrycie to maska firmy Marc Anthony, która zostawia włosy niesamowicie miękkie,puszyste i odżywione. Mam ochotę dotykać ich cały dzień są tak przyjemne i pachnące.



Moje włosy są dość gęste i mają skłonność do puszenia się, dlatego używam na zakładkę produktów, które trochę je obciążą na końcach. Nakładam niewielką ilość serum Rene Furterer Absolue Keratine na wilgotne włosy od połowy ucha, suszę, a później po wysuszeniu nakładam jeszcze odrobinę Karite już na same końcówki.

Jeśli zdarza mi się kręcić włosy to zazwyczaj spryskuję je lekko lakierem do włosów. Różowy lakier Schwarzkopf jest ze mną już od dawna, jest to produkt typowo fryzjerski. Nie zauważyłam żeby sklejał włosy, fryzura trzyma się po nim cały dzień. Raz na jakiś czas używam też suchego szamponu. Moje najnowsze odkrycie to suchy szampon Aussie, który ma piękny cukierkowy zapach i nie zostawia na głowie białego proszku. Włosy są po nim świeże, odbite od nasady i puszyste.

Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania i wątpliwości. Gdyby jednak jakieś się pojawiły, to piszcie w komentarzach, chętnie odpowiem.

5 komentarzy