Ostatni miesiąc obfitował w nowości. W mojej szafie pojawiło się już kilka wiosennych ubrań, dlatego nie mogę się doczekać kiedy na zewnątrz zrobi się cieplej. Pojawiło się też sporo nowych kosmetyków, które uwielbiam testować i dzielić się z Wami moimi odczuciami na ich temat. Jeśli jesteście ciekawe jakie nowości ostatnio u mnie zagościły, to zapraszam do dalszej części wpisu.




Nowości na wiosnę z Camaieu. Udało mi się w tym sezonie zdobyć pudrową ramoneskę, zamierzam przechodzić w niej całą wiosnę i lato! Nie widzę jej jeszcze na stronie, ale z pewnością niedługo tutaj się pojawi.


Biała marynarka to mój hit. Jest bardzo wygodna, materiał jest miękki i przyjemnie układa się na sylwetce.


W tym roku udało mi się wyprzedzić trendy i już w grudniu kupiłam sobie parę mokasyn z Topshopu. Są teraz bardzo popularne w wiosennych kolekcjach, więc stwierdzam, że to strzał w 10. Są dostępne tutaj.



Słodko pachnące (i oczywiście różowe) kosmetyki z drogerii DM i Lush zdobyte dzięki pomocy nieocenionej Ani byrosann.pl . Teraz poranna i wieczorna kąpiel jest jeszcze przyjemniejsza.


Nowe szampony do włosów farbowanych Klorane, a także ulubiona maska-peeling z Avene. Miałam okazję wypróbować szamponu Klorane zapobiegającego blaknięciu koloru włosów. Moje pierwsze odczucia są bardzo pozytywne, szampon jest delikatny, włosy są miękkie i pachnące.




Kolekcja lakierów OPI na sezonWiosna/Lato 2017  inspirowana wyspą FIJI. Kolory, które wybrałam to: Coconuts Over OPI (beżowy), Getting Nadi On My Honeymoon (jasny róż), Two-timing the Zones (róż), Living on the Bula-vard! (czerwono-pomarańczowy), Polly Want a Lacquer? (lila), I Can Never Hut Up (szary). Seria Infinite Shine to lakiery o przedłużonej trwałości ( na moich paznokciach trzymają się tydzień). Do lakieru potrzebna jest baza i top również widoczny na zdjęciu.


Upominki z Wielkiej Brytanii. Marzyły mi się różowe MM’Sy i brytyjskie czasopisma. A poranki zaczynam teraz z kubkiem herbaty cejlońskiej.


Jakiś czas temu koleżanka wspomniała mi o palecie Make up Revolution Iconic 3, zachwalała kolory, pigmentację i trwałość cieni. Kilka dni później natknęłam się na nie w drogerii Hebe (kosztowały ok. 25 zł). Faktycznie paletka jest rewelacyjna, kolory świetnie się blendują i są po prostu śliczne. To chyba pierwsza paletka, gdzie korzystam ze wszystkich dostępnych odcieni. Tutaj znajdziecie ją w promocji za 16,90 zł.


I na koniec coś najprzyjemniejszego. W związku z nową pracą chciałam sobie zrobić mały prezent i spełnić swoje marzenie o kosmetykach Chanel. Póki co oglądam je w pudełeczkach (chcę zużyć te, które jeszcze mam), więc nie powiem Wam jak się sprawdzają, ale już samo patrzenie na nie sprawia mi przyjemność :).

To tyle jeśli chodzi o nowości u mnie, dajcie znać, co Wam najbardziej przypadło do gustu, co Was zaciekawiło? Życzę Wam przyjemnego wieczoru i do następnego!

 

7 komentarzy