Zna go chyba każda kobieta – stan emocjonalny, który powoduje, że w głowie mamy pustkę, w oczach łzy i wypowiadamy z przerażeniem słynne słowa „nie mam się w co ubrać!”. Sama niejednokrotnie stawałam w garderobie i przerzucałam kolejne ubrania w poszukiwaniu czegoś, co odzwierciedli mój nastrój, ukoi nerwy i sprawi, że będę się czuła przynajmniej jak milion dolarów. Ostatnio zrobiłam gruntowne porządki w szafie, poukładałam swetry ze swetrami, spodnie wiszą na osobnym wieszaku. Sukienki wiszą w równym rządku, dalej bluzki, marynarki. Jest znacznie przejrzyściej, a ja coraz rzadziej nie mam co na siebie włożyć. Sporym ułatwieniem okazało się przygotowanie sobie kilku sprawdzonych zestawów i inspiracji. Kiedy nie mam pomysłu zaglądam na swój Pinterest i po kilku minutach już wiem w co się ubiorę. Dobrze, kiedy mamy kilka sprawdzonych ubrań, taką bazę, do której później tylko dobieramy dodatki. Poniżej znajdziecie trzy przykłady właśnie takich zestawów z wykorzystaniem jednej spódnicy. Można ją założyć zarówno do pracy, na randkę albo na weekendowy wypad na kawę z przyjaciółką. Jest zima i otaczają nas wszędzie szaro-bure odcienie, dlatego żeby trochę ożywić tę aurę wybrałam czerwoną spódnicę. Oczywiście kolor możecie wybrać dowolny, ale z tego co wiem, czerwony dodaje pewności siebie i energii, a czego jak czego, energii zimą mamy znacznie mniej. Spódnica o linii A jest świetną alternatywą dla spódnicy ołówkowej. Podkreśla talię, a jednocześnie maskuje, koryguje biodra. Jest też wygodniejsza, bo nie krępuje ruchów.

W wersji „do biura” spódnicę zestawiłam z bluzką z modnym wiązaniem, granatową marynarką i mokasynami, które w wiosennych kolekcjach znów wracają do łask. Są wygodniejsze od szpilek, ale jeśli wolicie obcasy, to polecam te w wersji nude.


Bluzka – Naf Naf ♦ Marynarka – Even&Odd ♦ Spódnica – Mint&Berry ♦ Mokasyny – Mint&Berry ♦ Szpilki – Aldo ♦ Torebka – Michael Kors

Po pracy zdejmujemy bluzkę i marynarkę i wkładamy czerwone, kopertowe body z piękną linią dekoltu. Jest seksowne, intrygujące i bardzo kobiece. Do tego złoty naszyjnik, drobne kolczyki, modne w tym sezonie aksamitne botki i jesteście gotowe na spotkanie z ukochanym.


Body – Guess ♦ Spódnica – Mint&Berry ♦ Botki – Even&Odd ♦ Kopertówka – Anna Field ♦ Kolczyki i naszyjnik – Sno of Sweden

Trzecia propozycja to spódnica w wersji weekendowej z bluzką w marynarskie paski lub po prostu z czarnym, lekkim sweterkiem. Całość uzupełniają buty sportowe, które podkreślają luźny charakter tej stylizacji. Możecie je zastąpić na przykład sztybletami.


Bluzka – Esprit ♦ Sweterek – Zalando ♦ Spódnica – Mint&Berry ♦ Torebka – Aldo ♦ Buty – Only

Mam nadzieję, że z tymi trzema propozycjami choć trochę zapobiegłam kolejnej tragedii z cyklu „nie mam się w co ubrać”.

8 komentarzy