Powiedzmy sobie to wprost i bez owijania w bawełnę: stworzenie perfekcyjnej kolekcji ubrań to długotrwały proces, który wymaga dyscypliny i ogólnych wytycznych. Bez tego do naszej szafy zakrada się chaos, stres i padają słowa: „nie mam się w co ubrać”. Jak uprościć sobie życie? Komponując swoją garderobę warto uznać za jej podstawę rzeczy w neutralnych kolorach. Beże, szarości, czerń, granat i biel będą idealną bazą. Życia tej bazie dodawać będą indywidualnie dobrane akcesoria, którymi śmiało możemy wyrazić swój styl.


n10


n1


n5


n4


n7


Styl, który mi najbardziej się podoba i w którego kierunku zmierzam to „chic”. Chic można spróbować przetłumaczyć jako „elegancki”, „stylowy”, ale w mojej opinii taka definicja nie oddaje w pełni znaczenia tego słowa. Chic nie wynika z posiadania szafy wypchanej ubraniami z metkami najlepszych projektantów – byłoby to zbyt proste. Jedyne co byłoby nam, kobietom, wtedy potrzebne to stosowny budżet, a chic nie ma nic wspólnego ze stanem konta. Chic to eklektyczna mieszanka rzeczy drogich i tanich, nowych i starych, dobranych tak, aby odzwierciedlały styl noszącej je kobiety. W dzisiejszym stroju dnia skupiłam swoją uwagę na użyciu bazowych kolorów. Białe spodnie z beżowym sweterkiem, beżowy trench i kolorystycznie dobrane dodatki pozwoliły stworzyć świeży, wiosenny zestaw.


n2


n3


n9


n8


n6


Płaszcz – Zara Kids (podobny tutaj)

Sweter – H&M (podobny tutaj)

Spodnie – Zara

Botki – Reserved (podobne tutaj)

Torebka – NN (podobna tutaj)

Na stronach Zary, H&M widziałam sezonowe obniżki, jeden z moich ulubionych swetrów w paski z H&M z dodatkiem wełny z alpaki jest własnie przeceniony na 39,90, teraz go nie założycie, ale na chłodniejsze dni będzie idealny.

14 komentarzy