Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ulubione lakiery do paznokci na lato.  Starałam się ograniczyć do tych kilku, po które, w letnie dni sięgam najczęściej. Kolory, w większości są tak uniwersalne, że można ich używać przez okrągły rok. Niektóre – mocniejsze róże, według mnie są idealne do letnich zestawów. Te, które przedstawiam poniżej w moim przypadku sprawdzają się idealnie i jestem z nich bardzo zadowolona. Jeśli chcecie zobaczyć jak dany kolor wygląda na paznokciach, wpiszcie w google nazwę firmy i nazwę koloru. Ja zawsze tak robię, kiedy szukam czegoś nowego.

OPIP1090589

Ten zestaw trzech maluszków kupiłam na Targach Beauty Forum (wpis o Targach możecie przeczytać klikając tutaj). Małe lakiery do paznokci mają ten duży plus, że można je szybciutko zużyć, zanim zdążą zgęstnieć. Pędzelki są normalnej wielkości, bardzo wygodnie się nimi maluje. Lakiery trzymają się na moich paznokciach około 4-5 dni. Kolory, które widzicie na zdjęciu to NLN25 (Big apple red) , NLM82 (Like A Villain) i NLH19 (Passion).


EssieP1090590

Marka, którą chyba wszyscy znają. To wręcz niesamowite jak wiele odcieni różu, czerwieni, beżu i innych można wyczarować. Essie niezmiennie zadziwia mnie szeroką paletą kolorów. Moje ulubione kolory to bardzo popularny mleczny róż – Fiji, trochę ciemniejszy i jeszcze bardziej wpadający w różowy – Cabi-o-lait oraz typowo wakacyjny róż idealny do opalonej skóry i sandałków (tak, stosuję go głównie na paznokcie u nóg) – Madison ave-hue. Ten ostatni ma drobinki opalizujące na srebrno, ale nie są one bardzo widoczne. Trwałość? W moim przypadku 4-6 dni.


InglotP1090591

Lakier, który mam dopiero od kilku dni. Podobają mi się ostatnio paznokcie w odcieniach NUDE i takie kolory chwilowo noszę. Ten ma numerek 842 i jest takim klasycznym nudziakiem, odrobinę wpadającym w różowy. Mam sentyment do tej firmy, kupowałam ich lakiery jak jeszcze chodziłam do liceum. Były wtedy jeszcze dosyć tanie, miały dobry stosunek jakości do ceny i objętości produktu. Teraz niestety ceny poszły w górę, a jakościowo uważam, że dwie powyżej opisane firmy są lepsze.


Estee LauderP1090592

Kiedy pokazuję lakiery z wyższej półki pytacie mnie, czy warto, czy trzymają się dłużej. Szczerze przyznam, że trwałość na paznokciach mam podobną zarówno przy stosowaniu lakierów za kilka, jak i za kilkanaście złotych. Ja swoje markowe lakiery kupuję zawsze na wyjątkowo okazyjnych promocjach, więc ich cena jest porównywalna do drogeryjnych. W takiej sytuacji nie czuję, żebym przepłacała. Tak samo było w przypadku Estee Lauder Love Bite. Piękny malinowy kolor, który zastępuje mi klasyczną czerwień. Trzyma się na paznokciach około 5-ciu dni.


WspomagaczeP1090593

Chciałabym Wam jeszcze pokazać produkty, którymi pomagam sobie utrzymać trwałość lakieru. Myślę, że produkt który mogę polecić z czystym sercem to Seche Vite. Na pewno znacie ten problem, kiedy malujecie wieczorem paznokcie, wyglądają jakby wyschły, idziecie spać, a rano budzicie się z odbitym wzorkiem z pościeli. Z Seche Vite ten problem wyeliminowałam ze swojego życia. Paznokcie schną błyskawicznie, lakier robi się błyszczący i dłużej trzyma się na paznokciach. Poza Seche Vite używam też czasami sprayu przyspieszającego wysychanie lakieru Avon. Minusem tego produktu jest to, że mamy całe dłonie pokryte takim jakby tłustym płynem, więc trzeba odczekać aż paznokcie wyschną i go zmyć. Mam też Żel do usuwania skórek Eveline i Odżywka w tubce z pędzelkiem Sally Hansen. Odżywka może i by była skuteczna, gdybym ją regularnie stosowała. Niestety mam z tym problem i moje skórki wołają o pomstę do nieba.


Jeszcze jeden produkt, którego staram się używać regularnie znalazł się na Facebooku, także zapraszam!

Dajcie znać czy używałyście czegoś z tego zestawienia? Napiszcie też jeśli znacie jakieś ciekawsze alternatywy.

 

10 komentarzy