Mniej więcej w połowie lipca zaświtała mi w głowie myśl – jest środek lata, wszyscy myślą o pakowaniu kostiumów kąpielowych i szortów, to będzie dobry moment na zakup kaszmirowego swetra. Tak, wiem że to dziwne, że ciepłe swetry kupuję w lipcu, płaszcz zimowy w sierpniu, a w grudniu pewnie będę wybierać stroje na plażę. Prawda jest jednak taka, że rzeczy poza sezonem są w lepszych cenach. OK, może nie są z najnowszej kolekcji, ale teraz moda zmienia się z tygodnia na tydzień, więc czy warto brać ją pod uwagę kupując kaszmirowy sweter, który jest neutralny i „na lata”? No nie, nie warto. Najlepiej więc szukać go wtedy, kiedy mało kto myśli o zakupie swetrów.





Swój sweter wyszukałam w moim ulubionym TK Maxx’ie. Jeśli nie lubicie tego sklepu, musicie się przemóc, ja prawie za każdym razem znajduję tam perełki, które przede wszystkim nie są takie powtarzalne jak oferta np. Zary. Można trafić na rzeczy znanych projektantów albo przynajmniej na coś, czego nie ma co druga koleżanka w pracy. Fakt, nie jest fajne przeglądanie tryliarda rzeczy powieszonych byle jak (dobrze, że chociaż są powieszone wg rozmiarów), często też z byle jakich materiałów. Ale w pewnym momencie trafiasz na TĄ rzecz i wiesz, że było warto. Jeszcze lepiej, kiedy okazuje się, że jest w super cenie.




Sweter – podobny ♦ Spódnica – Tom Tailor  (podobna) ♦ Botki – Zara stara kolekcja (podobne) ♦ Torebka – Mango stara kolekcja (podobna) ♦ Zegarek – Casio ♦ Naszyjnik – H&M

1 Komentarz